Siedemnastoletnia Bella siedziała na łóżku czytając książkę i rozmyśłając o swoim nowym chłopaku Edwardzie. Nie był on zwykłym chłopakiem. Był wampirem.Bella mieszkała w miasteczku Forks ze swoim tatą Charlie'm. Jej rozmyślania przerwał Edward, który właśnie wszedł do jej pokoju.
- Witaj Bello - przywitał się z nią - dzisiaj będę się ścigał z Emmetem. Może wpadniesz?
- Jasne - odpowiedziałą Bella i wyszli razem z domu.
Edward miał dwie siostry i dwóch braci. Bella znała tylko Emmeta i Alice. Reszty nigdy nie widziała. Wyjechali do Afryki polować na mamuty i jeszcze nie wrócili.
Kiedy w końcu dotarli na miejsce bracia zaczęli wyścig. Przez jakiś czas Edward miał dużą przewagę, ale po chwili walnął w drzewo i spadł do przepaści, która była obok.
- Edwardzie!!! - krzyknęła Bella podbiegając do przepaści, ale Edwarda już nie było widać.
Wtedy z lasu wybiegł Jacob(czyt. Dżejkop). Jacob był przyjacielem Belli , ale nienawidził Edwarda. Zmienił się w wilkołaka, (bo był wilkołakiem) i skoczył do przepaści krzycząc:
- Ha! Teraz go mam!
C.D.N.